O mnie

O mnie

Cześć! Nazywam się Ania Zawadzka i jestem projektantką wnętrz. Wierzę, że piękne, funkcjonalne i harmonijne wnętrze może powstać dla każdego — niezależnie od stylu, metrażu, potrzeb czy założonego budżetu.

Projektowanie to dla mnie połączenie funkcjonalności z emocjami — bo dom to nie tylko przestrzeń, lecz także energia, wspomnienia i codzienne rytuały. Człowiek naprawdę czuje się szczęśliwy wtedy, gdy żyje w harmonii ze sobą i swoim otoczeniem. Dlatego tworzę wnętrza, które uprzyjemniają codzienność, sprzyjają odpoczynkowi i dają poczucie spokoju.

Każdy projekt traktuję indywidualnie, bo nie istnieją dwa takie same domy ani dwie takie same historie. Nie wierzę w uniwersalne rozwiązania ani gotowe schematy. Tworzę wnętrza dopasowane do ludzi, którzy w nich mieszkają — ich stylu życia, potrzeb i marzeń. Lubię łączyć różne style, odkrywać nieszablonowe rozwiązania i kreować przestrzenie, które autentycznie odzwierciedlają osobowość moich Klientów.

Najlepsze efekty rodzą się ze współpracy — z połączenia Twoich potrzeb i marzeń z moją wiedzą, doświadczeniem oraz estetycznym wyczuciem.

Pracuję z pełnym zaangażowaniem i sercem, bo wiem, że zaufanie, otwartość i dialog są fundamentem udanego projektu. Chcę, abyś w swoim wnętrzu czuł się naprawdę „u siebie”.

O mnie po godzinach

Po godzinach oddaję się temu, co naprawdę mnie napędza — tworzę, odnawiam i przywracam życie starym meblom oraz przedmiotom z duszą.

Renowacja, metamorfozy i odważne łączenie klasyki z nowoczesnością to moja prawdziwa pasja. Uwielbiam kamienice i stare domy z historią. Cenię meble, które mają swoją przeszłość i charakter, ale równie bliskie są mi współczesne rozwiązania oraz świeże, nieoczywiste formy.

Lubię, gdy w jednym projekcie spotykają się różne style i tworzą spójną, wyjątkową całość. Z ogromną radością odwiedzam targi staroci, gdzie potrafię wypatrzyć prawdziwe perełki, by później przemienić je w coś unikatowego.

Prywatnie jestem żoną oraz mamą dziewięcioletniej Natalki — małej pasjonatki gimnastyki i wiernej fanki Simone Biles — oraz czternastoletniego Aleksandra, który z ogromnym zaangażowaniem śledzi sportowe wyczyny Szymona i Dawida Godźków.

Towarzyszenie dzieciom w rozwijaniu ich pasji daje mi ogromną radość i nieustannie mnie inspiruje.

W naszym domu jest też Melisa — kotka, która z niezwykłą cierpliwością i spokojem spędza ze mną długie godziny podczas pracy. Z uśmiechem mówię, że to moja pierwsza recenzentka. Jej obecność wnosi do mojej codzienności poczucie spokoju i domowego ciepła, dzięki czemu każdy projekt powstaje w wyjątkowej, pełnej harmonii atmosferze.

Dzięki moim dzieciom nieraz stawałam przed wyzwaniem dostosowania ich pokoi do zmieniających się potrzeb, hobby i etapów dorastania — tak, by znaleźć balans między funkcjonalnością, estetyką a rozsądnym budżetem.

Te codzienne doświadczenia nauczyły mnie kreatywności, elastyczności i praktycznego podejścia do projektowania przestrzeni.

Kreatywność towarzyszy mi również podczas tworzenia sezonowych dekoracji — od klimatycznych jesiennych aranżacji, przez świąteczne wianki i ozdoby bożonarodzeniowe, aż po wiosenne kompozycje wielkanocne.

To dla mnie sposób na wprowadzanie do domu ciepła i wyjątkowej atmosfery.

Kocham włoską i azjatycką kuchnię, podróże oraz miejsca, które inspirują swoją aurą i pozwalają spojrzeć na świat z nowej perspektywy. A pizza Diavola muśnięta oliwą z chili czy aromatyczna zupa Tom Yum z krewetkami i trawą cytrynową — to moje kulinarne słabości. Gdy pojawiają się na stole, cała moja silna wola robi sobie przerwę — i nie mam jej tego za złe.

Najważniejsze są jednak dla mnie chwile spędzone z rodziną — wspólne spacery, rowerowe wycieczki, zwiedzanie czy wieczory przy grach planszowych, które budują najpiękniejsze wspomnienia.

Tak wygląda moja przestrzeń po godzinach — pełna pasji, ciepła, rodzinnych chwil i inspirujących detali, które sprawiają, że wciąż chcę tworzyć więcej.